Billboard, czyli historia szkarady

W GW ukazał się felieton na temat książki Davida Bernsteina o reklamie zewnętrznej. Felietonistka zarzuca autorowi, że pisze nieaktualną i nudną historię reklamy, która zaraz po wydaniu zdezaktualizowała się z powodu rewolucyjnego No Logo. Śmieszny argument, bo aktywizm Naomi Klein okazał się ruchem chwilowym, modą, która już przebrzmiała. Marki należy oswajać (do czego niewątpliwie aktywizm się przyczynił), a nie zwalczać.

Najłatwiej jest wytoczyć działo No Logo na każdą książkę opisującą reklamę i marketing. Szkoda jednak, że reklama i marki mają się coraz lepiej. Gdziekolwiek spojrzeć, marki ukierunkowują nasze postrzeganie: Kupujemy na Allegro, dzwonimy z Nokii w Orange, Plusie albo Heyah, chodzimy do klubów o określonych nazwach, ba – czytamy Gazetę Wyborczą (lub Nasz Dziennik).

Dorota Jarecka, Billboard czyli historia maskarady

Zostaw odpowiedź

Your email address will not be published. Required fields are marked *

*

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>