Marketing

Dinozaury do wynajęcia

Dawniej, kiedy cyrk przyjeżdżał, zbiegało się całe miasto. Cyrk zarabiał, gdy miał widzów. Teraz działa na marginesie życia społecznego, jak katarynka – te formy rozrywki odchodzą w przeszłość. Publiczności już one nie obchodzą. Przedstawiciele ginących zawodów, chcąc przetrwać, nie spoglądają więc na widzów, lecz na sponsorów. Każda rozrywka staje się medium reklamowym, przy milczącej zgodzie spragnionego igrzysk ludu.

Prasa i telewizja żyją głównie z reklam – czytelników i widzów traktując jak zło konieczne. Schlebiają gustom statystycznego widza – tej fikcji, która powoduje, że coraz więcej ludzi poszukuje nowych form rozrywki. Media masowe tak prędko jednak nie zginą, gdyż mają coś, czego brakuje zarówno Internetowi, jak i imprezom plenerowym – korzystanie z nich wymaga minimum aktywności. Nie trzeba szukać, wychodzić, wybór ogranicza się do ruchu kciukiem.

Co z tego, skoro nie do wszystkich da się dotrzeć. Jedni są wiele warci, inni nie uświadamiają sobie jeszcze pewnych potrzeb. Tu właśnie otwiera się nowa nisza dla fascynatów prawdziwego rzemiosła, profesjonalistów nie godzących się na porzucenie swych umiejętności. Nie podróżują teraz z taborem w rytmie wskazywanym przez naturę, ale podążają tam, gdzie im wskaże sponsor.

Teamy promocyjne, reklamujące dobra luksusowe w modnych klubach, również zdradzają powinowactwo z tradycyjnymi zawodami, które uległy pewnej ewolucji i sublimacji. Z krzyżówki komiwojażera i wodzireja powstały zespoły, które bawiąc – reklamują, częstując – promują markę. We krwi mają marketing doznań. Hedonistyczny styl ich działania przywodzi na myśl jeszcze inną linię ewolucyjną: dilerzy narkotykowi również rozdają gadżety nasączone próbkami ich właściwych produktów. Mogą być wzorem skutecznego marketingu bezpośredniego. Poniekąd jest to wina samego produktu – ale czyż luksus również nie uzależnia?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.