Marketing

Przed Jarmarkiem

Latem mniej czasu przeznaczamy na Internet, częściej przebywamy na świeżym, ostatnio dość mokrym na północy powietrzu, za to upalnym na południu Polski. Co zatem możemy w deszczu zobaczyć na przykład w takim Trójmieście (zanim zacznie się Jarmark św. Dominika)?

Po pierwsze, Always pozwoli posiedzieć. Możemy natrafić na „babską brykę” albo rikszę czy fotel przygotowane specjalnie dla pań przez Procter&Gamble, producenta tych podpasek. Oczywiście wszystko w pastelowych błękitach i higienicznej bieli. Jest jeszcze kino Always, wyświetlające bezpłatnie „kobiece hity”. „Nad morzem” oraz „kobiece” – na pewno powinien pojawić się film „Przełamując fale” Larsa von Triera.

Pozostając przy tematyce kobiecej – aż do Gdyni trzeba się udać, aby porozmawiać z Panią Eksperyment, rodzajem chatbota, który zamontowany w specjalnym kiosku multimedialnym, sam potrafi zaczepić przechodnia i zagaić rozmowę. Trochę mało kobiecy z wyglądu, oby nie podzielił losu Fredzi Phi-Phi, której płeć do dziś pozostaje zagadką.

W Trójmieście również, tyle że nocą (już po wizycie u Pani Eksperyment i w kinie Always) można natknąć się na promocję Ballantine’s – plakaty i fotoplastykony w wybranych klubach. Tu nie chodzi o masowe budowanie wizerunku, a o tych kilku bywalców (lub bywalczyń) więcej, którzy chcieliby spojrzeć na świat zza mgły tego trunku.

27 lipca mogli oni również w Gdańsku przetestować jazdę po pijanemu. Na gokartach, które zostały tak przekonstuowane, że mogły reagować z opóźnieniem na zabiegi kierowcy, utrudniając prawidłową jazdę po torze. Ciekawe, jak sprawowały się w deszczu, jeśli jeszcze na dodatek chętni wciąż mieli w pamięci wieczory z fotoplastykonem Ballantine’s.

A co na południu? Nie trzeba już specjalnie podróżować do Krakowa, jego rynek powstaje właśnie w Second Life. To dość istotna informacja dla znudzonych ciągłymi wypadami do tego grodu. Może teraz wystarczy picie do monitora w trakcie przechadzki po wirtualnym Rynku? Ostatecznie można jeszcze porozmawiać jeśli nie z Panią Eksperyment, to jakimś innym chatbotem, których coraz więcej także w polskim Internecie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.